12 grudnia nasza szkoła zatrzymała się na chwilę, by spojrzeć prosto w oczy problemowi, który coraz częściej wkrada się w życie dzieci i młodzieży – cyberprzemocy. Tego dnia wszystkie klasy, od najmłodszych po najstarszych, aktywnie włączyły się w działania, których celem było poszerzanie wiedzy i zwiększanie świadomości na temat skali oraz konsekwencji przemocy w internecie.
Statystyki dotyczące cyberprzemocy wśród dzieci i młodzieży są alarmujące: 28–40% uczniów przyznaje, że doświadczyło jakiejś formy agresji online, a 15–28% było ofiarami cyberbullyingu lub nękania. Za każdym takim procentem kryje się realna osoba – dziecko, które mogło poczuć strach, wstyd, bezradność. Dlatego naszym obowiązkiem jest mówić o tym głośno. Wspierać. Uczyć. Chronić.
Najmłodsi (kl. 1–3) uczyli się rozpoznawać, które zachowania w sieci są jasne i dobre, a które budzą niepokój i wymagają przerwania. Wspólna gra planszowa, w której sami stawali się pionkami, zamieniła naukę w zabawę – ale z bardzo ważnym przesłaniem: w sieci każdy nasz krok ma znaczenie.
Uczniowie klas 4–6 stworzyli swoje „cybertarcze”, plakaty prezentujące zasady mądrego korzystania z internetu oraz sposoby reagowania w trudnych sytuacjach. Następnie omawiali je na forum, dzieląc się wiedzą i pomysłami. Podczas prezentacji opowiadali, jak reagować, gdy ktoś potrzebuje wsparcia, i jak nie pozwolić, by hejt stał się codziennością.
Starsza młodzież z klas 7–8 obejrzała poruszający film i prowadziła rozmowy o tym, czym jest cyberprzemoc naprawdę – poza ekranem i poza żartem. Tworzyli plakaty, dzielili się historiami, a w minidebacie zmierzyli się z trudnym pytaniem: „Czy hejt to tylko żart?”. Wielu przyznało, że nie, że potrafi zranić bardziej niż ktokolwiek chciałby przyznać.
Ten dzień był ważny, bo ujawnił coś, o czym często się nie mówi: wielu naszych uczniów choć raz zostało skrzywdzonych w sieci. Dla niektórych ten dzień był pierwszą okazją, by o tym opowiedzieć. Dla innych – sygnałem, że nie są sami. Dla wszystkich – lekcją, że słowa mają moc, a ekran nigdy nie jest tarczą.
Cieszymy się, że nasza kampania pomogła otworzyć oczy i serca na ten ważny problem i zrozumieć, że nie jesteśmy wobec niego bezradni. Bo – jak powiedział Nathaniel Branden – „Pierwszym krokiem do zmiany jest świadomość”. A my właśnie ten krok razem wykonaliśmy.